Dziwne w Warszawie, czyli 10 miejsc na wakacje. Subiektywne propozycje z przymrużeniem oka.

Jeśli nie lubisz za bardzo wychodzić z domu, ten poradnik jest właśnie dla ciebie. Polecamy ci go również wtedy, kiedy nie lubisz wydawać pieniędzy albo ich nie masz. Od tej pory na niezręczne pytania, gdzie jedziesz na wakacje, nigdy już nie będziesz musiał reagować nerwową próbą zmiany tematu ani automatycznym pytaniem „a ty?”, żeby nie przyznać się, że nigdzie. Dzięki nam, możesz odbyć podróż życia bez opuszczania własnego miasta. A jeśli zdecydujesz się wybrać na wycieczkę, którą ci proponujemy, już zawsze będziesz mieć w pogotowiu zestaw wspaniałych historii przygodowych, którymi po urlopie będziesz mógł podzielić się w pracy, na randce lub na ulicy. Wreszcie wszyscy zaczną podziwiać ciebie i to, jak emocjonujące prowadzisz życie. A ty aż do zimy będziesz mógł czuć satysfakcję, że ominęła cię wielogodzinna duchota w PKP lub rok oszczędzania na all inclusive. Być może uda ci się doświadczyć tego co najmodniejsze w tym sezonie, ale na pewno ominie cię kłopot z pakowaniem bagażu oraz tydzień rozmyślania o tym w co się ubrać i przeliczania, ile zupek chińskich dasz radę zjeść na urlopie. Z naszym przewodnikiem możesz wyruszyć z domu w dowolnym momencie i nie musisz niczego przygotowywać. Wystarczy, że wsiądziesz do tramwaju nr 9 albo 24 jadącego w kierunku Pragi Południe.

Sklepy Społem.

Zanim rozpoczniesz wyprawę, warto zakupić prowiant. Sklep Społem to dobry wybór. Jeśli na wakacjach chcesz zadzierzgnąć folkloru i wejść w kontakt z tradycją, to warto skusić się na odwiedziny w miejskim przybytku handlu pod żółto-czerwonym logo. Wśród woni kurczaków w dziale garmażerki i bardzo dużych bombonierek na każdą okazję możesz wejść w posiadanie czegoś dziwnego do jedzenia. To mogą być andruty za 99 groszy, guma kulka albo niebieska wata cukrowa w plastikowym kubku i oranżada Helena w którymś ze swoich niepokojących kolorów. Jeśli będziesz miał szczęście, może uda ci się spotkać kasjerki w firankach na włosach noszące drewniaki. A jeśli jesteś odważny, możesz dodatkowo kupić na dalszą podróż „Życie na gorąco” lub „Chwilę dla ciebie”, żeby w autobusie rozwiązać krzyżówkę albo przeczytać horoskop i sprawdzić, co cię czeka tego lata. Polecamy gorąco.

Łachy na Wiatraku.

Jeśli interesuje cię moda i design, koniecznie zajrzyj do second handu na rondzie Wiatraczna. Nie musisz mieć dużo pieniędzy, a warto tam iść także z przyczyn krajoznawczych. Możesz przejść się z niebieskim koszykiem po dwóch piętrach sklepu. Wchodzenie po schodach i czekanie w kolejce do przymierzalni powinno z powodzeniem zastąpić ci Giewont, a plus jest taki, że przynajmniej zmęczysz się trochę mniej. Możesz wybrać na wieszakach z ubraniami coś, w czym nigdy nie wyszedłbyś do ludzi, a potem przebrać się i zrobić sobie zdjęcie w lustrze. To może być lepsze od terapii poznawczo-behawioralnej, a na pewno będzie tańsze. Uważaj na groźne panie w srebrnych klapkach. Jeśli będziesz potrzebował pomocy stylisty, możesz zwrócić się z prośbą o pomoc do którejś z pracujących tam dziewczyn. Wyjdziesz stamtąd jako nowy człowiek. Być może sam siebie nie poznasz.

Plac Szembeka.

To będzie jak wizyta na księżycu. Wystarczy, że twoje stopy dotkną wybetonowanego placu przed kościołem, a znajdziesz się na innej planecie, to znaczy planecie Praga. To jest jeden z kulminacyjnych punktów wycieczki, od którego zaczyna się druga Warszawa. Możesz zrobić sobie sjestę na ławeczce pod różowym lampionem, obok wielu leżących tam osób. Jeśli spotkasz kogoś z zagranicy, kto zapyta cię o drogę do centrum, możesz kłamać, że właśnie tam jesteście i zaproponować zrobienie sobie wspólnego, pamiątkowego zdjęcia.

Pies w oknie na Zamienieckiej.

Koniecznie przejdź ulicą Zamieniecką i przybij mu piątkę albo chociaż pomachaj. Ten pies leży na wysokości przystanka autobusowego Gdecka02 i jest największym psem w oknie, jakiego zobaczysz w życiu. Ledwo mieści się na parapecie obok storczyków. Pies leży prawie zawsze w tym samym miejscu. Z okna wystaje mu głowa i łapy. Pies prawie się nie rusza i ma minę wielkiej niedźwiedzicy.

Najmniejsza kawiarnia świata.

Jeśli dotarłeś tak daleko i pragniesz wypić podwójne espresso dla pokrzepienia serca lub serc, skorzystaj z okazji i zajrzyj do najmniejszej kawiarni świata. (Uwaga – chodzi o świat na Pradze!). Na ulicy Kawczej poszukaj Temperatury w dawnej wytwórni termometrów. Z ulicy wchodzi się wprost do kuchni, w której nie ma nawet lady i jest parę mini stołów oraz wspaniały punkt widokowy (dużo lepszy niż jakiekolwiek obserwatorium astronomiczne!), czyli miejsce do siedzenia na parapecie. Jeśli będziesz mieć szczęście, trafisz na godziny otwarcia i wypijesz najlepszą maciupką kawę w życiu, ale nigdy nic nie wiadomo.

 

Bazar na Szembeku.

Ten bazar zastąpi ci najbardziej emocjonującą podróż dookoła świata. Możesz spotkać Azjatki handlujące neonowymi majtkami, Syryjczyka sprzedającego humus i chałwę w budce z blachy falistej, stare baby z Pragi Północ sprzedające z wiadra kwiatki i jaja, Gruzinów w piekarni z najlepszym haczapuri w mieście w stałej cenie po 8 zł i Cyganów z naręczami firanek na chodniku. A to nie wszystko. Możesz zwiedzić sklepiki z przebraniami na karnawał i tkaninami, w których asortyment nie zmienił się od wojny. To też dobra okazja, żeby obejrzeć ujadające pieski na baterie, których oczy świecą się w ciemności na czerwono. A w sklepach pod szyldem „wszystko za 1 zł” kupisz wspaniałe pamiątki, np. zestawy naklejek 5D z Jezusem i atomówkami.

Pierogarnia Caritasu.

Jeśli będziesz głodny, wstąp do pierogarni Caritasu. To miejsce nazywa się Pod Aniołem i wygląda jak knajpa w Zakopanem. Usiądź przy stole zalepionym ceratą i doceń drewniane belki oraz rękodzieło z anielskimi motywami. Poczuj się jak pielgrzym i wybierz z karty pierogi. Możesz zamówić mix, czyli zestaw, w którym każdy pieróg jest w innym smaku. Do wyboru są np. trzy rodzaje pierogów ze szpinakiem i kilka rodzajów z kaszą. Można też kupić pamiątkowy kubek z fotografią przedstawiającą stolik, który zająłeś, żebyś mógł zapamiętać to miejsce do końca życia i reklamować je w domu na imprezach przy okazji częstowania twoich gości herbatą.

Myjnia pociągów w Olszynce Grochowskiej.

To miejsce odległe o kilkanaście minut drogi piechotą, ale warto podjąć trud wędrówki, żeby je zobaczyć. Najlepiej wybrać się w nocy, bo wtedy poczujesz dreszczyk emocji, ale istnieje spore ryzyko, że nie będziesz mógł zasnąć bez koszmarów do końca roku. Po przejściu kładki nad torami i minięciu zagubionych na peryferiach bloków znajdziesz się naprzeciwko wysokiej wiaty z ciuchciami i wagonami. Tory tworzą tam labirynty, na których stoją samotne wagony. Po drugiej stronie jest las, w którym polecamy się zgubić. Jest w nim teatr Akt i ruiny domów, a między drzewami czasami słychać czyjeś kroki.

Śmietniki.

Jeśli nigdy nie grzebałeś w śmieciach, zacznij! Najlepiej mieć ze sobą rower, rękawiczki i latarkę czołówkę. Zaplecza supermarketów albo kontenery przy zwijających się wieczorami straganach kryją obiecujące skarby. Lekko przejrzałe banany, rozgniecione pomidory lub przeterminowane o jeden dzień freegańskie jogurty to łupy, które smakują najlepiej, kiedy przynosi się je po nocnym skipie. Przy okazji możesz poznać miejsca, do których wzrok nie sięga i poczuć się jak Indiana Jones na safari.

Dzika Wisła na Siekierkach.

Formalnie to już nie tak bardzo Grochów, ale trudno sobie wyobrazić wakacje bez wyprawy nad wodę. Spróbuj chociaż raz wybrać się tam, gdzie nie ma sklepów z alkoholem i innych turystów. Na Siekierkach woda podobno jest jeszcze czysta, bo nie ociera się o miasto. Na wielkie tereny przybrzeżnej dziczy dociera niewielu podróżników. Da się rozstawić tam namiot albo zasnąć na plaży, bo nie docierają tam prawie dźwięki. Wtedy jest trochę zimno, ale dobrze widać odsunięty horyzont. Trudno uwierzyć, że to nadal Warszawa. Można udawać, że nie.

Dorota Kotas

Dookoła Martyna

Avatar

Sprawdź również

„LOVE LAS. BAJKA EKOLOGICZNA”

Gdy pewnego dnia w leśnym domku ostatniej dobrej Wiedźmy Zuzanny zjawiają się dwie podstępne koleżanki, Zenobia …

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *